Jak żyć (lepiej)?

fakow o mnie

Mnie samej dieta do niedawna jawiła się w głowie jako coś równie nieprzyjemnego jak spacer po rozżarzonych węglach, depilacja woskiem albo przyglądanie się kampanii prezydenckiej. I jeszcze w zeszłym roku napisałam o tym, jak schudłam 9 kilogramów i nie dałam się skusić frytkom z Maca (choć było ciężko). Sama dieta kojarzy się w ogóle jakoś tak niezbyt miło i od razu przed oczami stają nam OGRANICZENIA. Jest jednak cała masa rozwiązań pomiędzy posiadaniem karty stałego klienta w pobliskim kebabie a dietą 1000 kcal dziennie. W tym idealnym świecie „pomiędzy” można żyć całkiem zdrowo, czasem pozwolić sobie na ulubiony fast food i nie umrzeć z głodu (win-win-win!) ;) Ale nie tylko chodzi mi o zdrową dietę, ale także o pewnego rodzaju świadomość i nawyki, które pomagają żyć milej i lepiej.

Czytaj dalej Jak żyć (lepiej)?