Jak żyć (lepiej)?

fakow o mnie

Mnie samej dieta do niedawna jawiła się w głowie jako coś równie nieprzyjemnego jak spacer po rozżarzonych węglach, depilacja woskiem albo przyglądanie się kampanii prezydenckiej. I jeszcze w zeszłym roku napisałam o tym, jak schudłam 9 kilogramów i nie dałam się skusić frytkom z Maca (choć było ciężko). Sama dieta kojarzy się w ogóle jakoś tak niezbyt miło i od razu przed oczami stają nam OGRANICZENIA. Jest jednak cała masa rozwiązań pomiędzy posiadaniem karty stałego klienta w pobliskim kebabie a dietą 1000 kcal dziennie. W tym idealnym świecie „pomiędzy” można żyć całkiem zdrowo, czasem pozwolić sobie na ulubiony fast food i nie umrzeć z głodu (win-win-win!) ;) Ale nie tylko chodzi mi o zdrową dietę, ale także o pewnego rodzaju świadomość i nawyki, które pomagają żyć milej i lepiej.

Czytaj dalej Jak żyć (lepiej)?

Głód, waga i łzy – czy można być szczęśliwym na diecie?

jak zaczac diete

Nigdy w życiu nie byłam na diecie. Nie odchudzałam się. Podobała mi się moja figura, wymiary i odbicie w lustrze. Mogłam tak powiedzieć jeszcze z 8 miesięcy temu. A potem zaczęłam unikać zakupów ciuchowych, przestałam wchodzić na wagę, getry i ubrania oversize stały się podstawą garderoby, a ja powtarzałam sobie, że ta wizyta w McDonald’s jest ostatnia, a pizza zjedzona po północy się liczy, bo miała przecież dużo warzyw!!! Nadal daleka byłam od podjęcia decyzji o tym, żeby zacząć dietę. Na samo słowo dieta robiłam się głodna i nerwowo zagryzałam nachosa. Trochę biegałam, trochę chodziłam na fitness, trochę ćwiczyłam w domu. No właśnie – trochę. Oczywiście nie dawało to żadnych wymiernych korzyści. W końcu podjęłam decyzję o diecie. A raczej o zmianie nawyków żywieniowych. Po pierwszym miesiącu pod okiem dietetyka byłam raczej niezadowolona (o czym niebawem napiszę więcej), jednak od półtora miesiąca dietę układam sama i efekty, czyli 9 kilogramów mniej bardzo mnie cieszą i powodują, że mogę powiedzieć ze 100% pewnością – na diecie można być szczęśliwym człowiekiem :)

Czytaj dalej Głód, waga i łzy – czy można być szczęśliwym na diecie?