50 twarzy Greya, hydraulicy, Warsaw Shore i Pan Tadeusz

50 twarzy greya

(bardzo ładna biała koszula posłuży nam dziś za główne zdjęcie)

Nie snobuję się (już) na czytanie książek. Miałam kiedyś takie przekonanie, że osoby, które czytają, są lepsze. BO KSIĄŻKA Z ZAŁOŻENIA JEST LEPSZA. Otóż nie. Są bardzo dobre książki i książki typu fast food. Są świetne seriale, filmy i gry oraz takie, które są zupełną stratą naszego czasu. Tak więc fakt przeczytania 50 twarzy Greya, jak się już pewnie domyślacie, nie jest wielkim osiągnięciem.

Czytaj dalej 50 twarzy Greya, hydraulicy, Warsaw Shore i Pan Tadeusz