Czy na pewno Twój pies musi wszędzie wchodzić?

pug-690566_640

Zabieram się do tego tekstu od pewnego czasu. Nie chciałabym zostać źle zrozumiana/osądzona/odsądzona od czci i wiary. Jednak nie do końca zgadzam się z sytuacją, która ma miejsce od pewnego czasu i chciałam napisać o swoich wątpliwościach. Chodzi o pewien trend, który zauważam od kilku miesięcy, czyli naciski na to, żeby właściciel z psem mógł wejść do sklepu czy galerii handlowej i uznawanie za jedyną, właściwą drogę, aby sklepy na to pozwalały. A ja, pomimo tego, że mam psa, nie do końca się z tym zgadzam.

Czytaj dalej Czy na pewno Twój pies musi wszędzie wchodzić?

Jak pozbyć się zakwasów – 6 sposobów

sposoby na zakwasy

Podobno są tacy ludzie, którzy nie miewają zakwasów. Podobno są też tacy, którzy pocą się w godny sposób. Nie należę do żadnej z tych grup i po zajęciach sportowych czerwienię się bardziej niż nastolatka na pierwszej randce. A następnego dnia zwykle umieram. I regularna aktywność fizyczna nie zmienia wiele, mam czasem mniejsze zakwasy, a czasem większe, ale w zasadzie zawsze są. Dlatego przez ostatnich kilka lat szukam rozwiązań, które choć trochę zmniejszą ból mięśni i sprawią, że „dzień po” będę zaczynać bez porannego …rrrrwa przy wstawaniu.

Czytaj dalej Jak pozbyć się zakwasów – 6 sposobów

Ludzie, których spotkasz w pociągu

pociąg

W piątek, a następnie w niedzielę w nocy miałam możliwość przejechać się nowiutkimi, pachnącymi niczym stokrotki, ultranowoczesnymi wagonami PKP. No dobra, i tak nikt nie uwierzy. W pierwszą stronę pociąg był w porządku, czyli był czysty, bez przedziałów, z klimatyzacją, z gniazdkami, miałam miejsce przy stole i śmigał internet (mój własny, nie śmiem myśleć o udostępnianym przez PKP Wi-Fi). W drugą stronę mogłam już w 100% empirycznie i z doznaniami dla wszystkich zmysłów wrócić do czasów dzieciństwa, starych, zniszczonych obić, ośmioosobowych przedziałów, braku prądu i duchoty. Za ten drugi bilet zapłaciłam więcej, więc może to jakaś pokrętna sekretna taktyka PKP, że im taniej tym lepsze warunki. Jednak nawet kondycja wagonu pociągowego nie ma większego znaczenia. Bo przecież najbardziej liczy się towarzystwo! A to – w piątek – miałam przednie. Na prywatnym profilu na Facebooku podzieliłam się zarysem sceny, bo szkoda, żebym taki widok sama miała podziwiać:

Czytaj dalej Ludzie, których spotkasz w pociągu