Obiad do pracy 2: Sałatki z quinoa

salatka do pracy (10 of 11)Tym razem obie sałatki do pracy mają ten sam główny składnik, czyli quinoa albo mówiąc prościej – komosę ryżową. Jest bardzo smaczna i stale wychwalana za swoje właściwości, posiada bardzo wiele witamin, jest również bogata w białko. Warto pamiętać o wypłukaniu komosy przed gotowaniem, bo zawiera saponiny, które mogą nadać jej gorzki smak.

Czytaj dalej Obiad do pracy 2: Sałatki z quinoa

Obiad do pracy 1: Sałatka z kaszy gryczanej

Chcecie mieć do pracy coś, co jednocześnie będzie przepyszne, sycące, zdrowe, a na dodatek łatwe w przygotowaniu? Polecam uzależnienie od sałatek, które złapałam kilka miesięcy temu. Moje sałatki są zdrowe, bo ich podstawą zawsze jest kasza (jęczmienna, pęczak, gryczana, komosa) i sycące, bo dodaję do nich łososia wędzonego albo pieczonego, paluszki krabowe, grillowanego kurczaka albo indyka. Mają mnóstwo witamin dzięki warzywom (a niejednokrotnie także wodorostom i innym wynalazkom) i oliwie z oliwek. Przygotowanie zajmuje niewiele czasu, można je przygotować dzień wcześniej i trzymać w lodówce, chociaż ja najczęściej szykuję je z rana. Dziś przepis na pierwszą z takich sałatek.salatka do pracy (2 of 11)

Sałatka do pracy z kaszy gryczanej

1 woreczek kaszy gryczanej

1 malutka sałata rzymska

15 czarnych oliwek

garść natki pietruszki

2 plastry wędzonego łososia

dwie garści świeżego szpinaku

łyżka soku z limonki

oliwa z oliwek

sól

Ugotujcie i ostudźcie kaszę (można to spokojnie zrobić wieczorem, dzień wcześniej). Kaszę wsypcie do pojemnika, dodajcie posiekaną natkę, sałatę rzymską (ja kupuję 3 mini sałaty w Lidlu, wykorzystuję 1), porwane plastry łososia, oliwki. Szpinak uduście w garnku, dodajcie do sałatki. Pomieszajcie w kubku sok z limonki, oliwę i sól. Wlejcie do sałatki, zamieszajcie. Ot, i całe zamieszanie ;)

Proporcje składników najlepiej jest dobrać według własnych smaków!

salatka do pracy (4 of 11)

 

Pomysł na obiad do pracy – sałatka z pęczaku

To była długa przerwa, prawda? Niemoc jesienna wprawiła mnie w letarg, nie cierpię tego przeskoku pomiędzy słonecznymi dniami a burą szarówką. Po drodze jeszcze wyjazdy, zmiana trybu życia (bo stacjonarna praca) i choroba. Ale wracam i mogę powiedzieć tylko, że bardzo tęskniłam ;)

Nie przedłużając więc – nowy cykl. Wspomniałam o nowej pracy i nowym trybie życia. Pracuję od 9 do 17, muszę zabrać więc ze sobą coś do jedzenia. Wybieram takie rzeczy, których czas przygotowania nie jest dłuższy niż pół godziny, ale jednocześnie staram się, żeby było to rzeczy zdrowe. I przede wszystkim smaczne ;) Kaszę uwielbiam, więc to ona jest podstawą sałatki. A dodatki powstały bardzo spontanicznie – mango domagało się uwagi, w przeciwnym wypadku groziło, że się popsuje, a reszta była dobrana na zasadzie: co jeszcze mam w lodówce. Słodycz mango jest uzupełniona ostrą cebulą i sokiem z cytryny – trio idealne!

Sałatka z pęczaku z mango (2 porcje)

300g kaszy pęczak jęczmiennej

1 duże mango

1 czerwona cebula

pęczek natki pietruszki

3 łodygi selera naciowego

3-4 łyżki soku z cytryny

2 łyżki oliwy z oliwek

Kaszę gotujemy ok. 20 minut, aż zmięknie. Ważne jest, aby dokładnie opłukać ją przed gotowaniem. Odcedzamy i zostawiamy do ostygnięcia. W tym czasie siekamy cebulę, kroimy w kostkę mango, selera naciowego, siekamy pietruszkę i mieszamy wszystko z sokiem z cytryny i oliwą. Następnie łączymy całość z kaszą i zostawiamy na noc w lodówce, żeby smaki lepiej się przegryzły!

pęczak