Jajka po benedyktyńsku

Zawsze, kiedy myślę o zrobieniu tych jajek na weekendowe śniadanie, odczucia mam ciut ambiwalentne. Przez większą część życia nie znałam też znaczenia słowa ambiwalentny. Dopiero na studiach jeden z ćwiczeniowców powiedział nam, że człowiek ma uczucia ambiwalentne wtedy, kiedy jego teściowa pędzi z pełną prędkością w przepaść siedząc w naszym nowiutkim, wypasionym, sportowym samochodzie. Żart był z gatunku tych stereotypowych, ale zapamiętałam znaczenie słowa, był więc skuteczny. No ale o jajkach miałam pisać.

plaza_jajka po benedyktynsku-6

Czytaj dalej Jajka po benedyktyńsku