Jak przygotować sushi w domu – porady i wskazówki

 

sushi porady

Moja miłość do sushi z każdym kolejnym spotkaniem tylko się powiększa. Jako, że w Polsce wciąż jest to dobro luksusowe, a mój portfel nie wytrzymałby ciągłych wizyt w restauracjach sushi, nie pozostało mi nic innego, jak nauczyć się przyrządzać je w domu. Okazało się, że to własnoręcznie przygotowane jest nie tylko pyszne, ale jego robienie to sporo śmiechu i zabawy! Dlatego teraz dość często razem przyrządzamy je w domu – i to w ilościach hurtowych!

W poprzednim wpisie o sushi podzieliłam się z Wami moimi ulubionymi ciekawostkami na jego temat – możecie je znaleźć tutaj. A dzisiaj kolejny tekst, tym razem przygotujemy się do jego robienia. Postaram się Wam udowodnić, że robienie sushi nie jest trudne, trzeba tylko pamiętać o kilku prostych zasadach i pomocach.
sushi (3 of 5)

Sushi nie jest trudne do zrobienia

No dobra, w tej absolutnie podstawowej wersji idealnej do zjedzenia w domu. Nie aspiruję do bycia mistrzem sushi, jestem pełna podziwu dla japońskiej tradycji i rozumiem ich ideologię, że dojście do perfekcji zajmuje długie, długie lata. Zresztą, koniecznie zobaczcie film „Jiro śni o sushi” – poniżej zwiastun, i dokument ze spotkania Jiro Ono z Rene Redzepi, to przybliża bardzo wiele w temacie tradycyjnej sztuki sushi.

Jednak domowe sushi to przede wszystkim zabawa. Wspólne „kręcenie” rolek sushi to świetny pomysł na wspólne spędzenie czasu ze znajomymi – bardzo szybko można się nauczyć podstaw przygotowania. I w takiej domowej, niekoniecznie perfekcyjnej formie, jest pyszne :)

Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć

Moja przygoda z sushi rozpoczęła się od kilkugodzinnego kursu. R. do tej pory śmieje się, że to była jego najlepsza inwestycja w życiu. Na kursie nauczyłam się bardzo dużo, ale zasada jest bardzo prosta – im więcej przyrządzonego sushi, tym większa wprawa w robieniu. Pamiętam, że kiedy wróciłam z kursu i robiłam sushi po raz w domu, to pierwszą rolkę „kręciłam” 45 minut. Przerażona i przekonana, że to się nie uda ;) Wyszła trochę koślawa, ale smaczna. A teraz sądzę, że jedno sushi to czas ok. 2 minut – potrzebna jest po prostu wprawa! Co do samych technik zwijania – tutaj bardzo przydał mi się kurs, na którym odkryłam, że nie potrzebuję… bambusowej maty. Wiem, że większość osób utrzymuje, że bez maty nie da się zwinąć, ja za to nie umiem tego robić przy pomocy maty. Wiem, że bardziej profesjonalnie jest przygotowywać je przy pomocy maty bambusowej, ale już ustaliliśmy na początku, że sushi w domu ma być głównie zabawą. Jeśli jednak skorzystacie z pomocy maty, pamiętajcie, żeby szczelnie owinąć ją folią spożywczą, dzięki temu nic nie wpadnie między bambusowe drewienka, nie przerwie się, itd.

Jeśli nie macie możliwości pójścia na kurs, skorzystajcie z opcji internetowej, czyli filmów na Youtube. Tutoriali jest mnóstwo i można się z nich sporo nauczyć!

Gotowanie ryżu do sushi

Ryż jest podstawą dobrego sushi. Dobrze ugotowany ryż to też gwarancja, że łatwiej będzie Wam przygotować sushi. Nie ma sensu kupować żadnego innego ryżu niż do sushi, bo konsystencja pozostałych po prostu nie pasuje do rolek. Ryż do sushi ma niewielkie, owalne ziarenka, dużą ilość skrobii, a po ugotowaniu jest bardzo klejący (choć wszystkie ziarenka są widoczne i nie rozwalają się). Zanim go ugotujecie, trzeba go bardzo dokładnie, kilkukrotnie przepłukać go w zimnej wodzie. Potem namoczyć na 20-30 minut w wodzie, ponownie opłukać i dopiero gotować. Ryż gotujemy pod przykryciem (i nie zaglądamy nerwowo co kilka sekund – ugotuje się, daję słowo), najpierw na dużym gazie, żeby woda szybko się zagotowała i w momencie wrzenia, zmniejszamy maksymalnie gaz. Gotujemy kilka minut, wyłączamy, zostawiamy do ostygnięcia pod przykryciem. NIE MIESZAMY. Nie, nie sprawdzamy, czy już gotowe, będzie gotowe po ostygnięciu. NIE MIESZAMY ;) Dopiero po wystudzeniu doprawiamy. Ryż do sushi musi być zimny, dlatego warto przygotować go kilka godzin przed samym robieniem sushi.

Nie oszczędzaj na składnikach

Do jednej porcji sushi wcale nie potrzebujemy wielu składników – po kilka paseczków do każdej rolki. Dlatego też nie warto oszczędzać na jakości, zwłaszcza ryb i owoców morza. Ja zwykle robię ok. 100 sushi jednorazowo i zużywam ok. 30 dag łososia surowego, 2 opakowania surimi, kilka/kilkanaście krewetek. Do tego oczywiście warzywa, serek śmietankowy, wodorosty nori i ryż (te dwa ostatnie składniki warto kupić w dużych ilościach w którymś ze sklepów internetowych, wtedy wychodzą bardzo korzystnie cenowo).

Nie bój się eksperymentów

Po raz kolejny – sushi to zabawa. Możecie do niego dodać wszystko to, na co macie ochotę. Oczywiście są najpopularniejsze składniki sushi, jak: surowy i wędzony łosoś, surowy tuńczyk, ryba maślana, węgorz, krewetki, omlet, awokado, serek śmietankowy, paluszki krabowe, ogórek. Ja lubię też bardzo szczypiorek, sałatę, kiełki, majonez, rukolę. Są też typowo japońskie elementy, jak np. marynowana tykwa (przepyszna!) czy marynowana rzodkiew – oshinko. Jeśli nie lubicie np. surowej ryby, możecie zastąpić ją wędzoną albo mięsem (jadłam sushi z wołowiną i z kurczakiem – było bardzo smaczne). Ewentualnie uważałabym na wyjątkowo soczyste owoce i warzywa, bo sushi zrobi się mokre i mało apetyczne.

Krojenie składników

Nie jestem żadnym znawcą, jeśli chodzi o krojenie ryby do tzw. nigiri (czyli kulki ryżu z kawałkiem ryby na wierzchu) – to wymaga sporej techniki i nie czuję się na siłach, żeby kogokolwiek w tej kwestii. Ale już krojenie składników do tych podstawowych rodzajów sushi, zawiniętych w wodorosty, to inna sprawa. Każdy element staramy się pokroić we w miarę cienkie paski, długie na szerokość wodorostów nori, bo tak najłatwiej będzie je później układać i kroić. Sposoby krojenia znajdziecie też w linkowanych wcześniej filmikach.

Zgromadź niezbędną bazę

Zakup ryżu czy wodorostów na jednorazowe sushi może się wydać dużym kosztem. Jednak, kiedy zamówicie je przez Internet, w większych paczkach, to cena diametralnie się obniża. Co więcej, jeśli zgromadzicie sobie kilka bazowych składników, to kiedy następnym razem najdzie Was ochota na sushi, wystarczy tylko poszperać w szafkach i dorzucić kilka świeżych składników z lodówki, a nie trzeba wychodzić po zakupy ;) Według mnie, taką najbardziej potrzebną bazą będą: ryż, wodorosty nori, wasabi, sos sojowy, ocet ryżowy – „środek” sushi znajdziecie w aktualnej zawartości lodówki (sushi w wersji wegetariańskiej też jest pyszne!)

Ostry nóż!

Każdy, kto choć kilka godzin spędził w kuchni, wie, że ostry nóż potrafi uratować życie, bo łatwiej się uszkodzić tępym narzędziem niż porządnie zaostrzonym. W przypadku krojenia sushi potrzebujemy noża, którym nie trzeba będzie szarpać, tylko w 2 ruchach (do przodu i do tyłu – tyle powinno wystarczyć do przekrojenia) ukroić kawałek. To nie musi być nóż z wysokiej półki, ale ma być tak ostry jak tylko się da. Co do samej techniki krojenia, to (zwijam sushi wzdłuż długiego boku, wychodzi dość gruby rulon) sushi kroję na 6 sztuk – najpierw każdą rolkę na pół, a później każdą połowę na 3 kawałki.

Schowaj sól

Żeby Wam się ręka z solniczką nie zatrzęsła nad doprawianiem ryżu, można sól odpowiednio wcześniej schować ;) Ryżu do sushi się nie soli. Doprawiamy go octem ryżowym i cukrem, żeby nabrał charakterystycznej kwaśno-słodkiej nuty. Sól jest zbędna, a słony smak i tak uzyskamy w trakcie jedzenia, maczając sushi w sosie sojowym (z wasabi).

Przygotuj wszystko wcześniej

W sushi chodzi głównie o dobrą organizację. Dlatego, kiedy bierzecie się już za finalną czynność, jaką jest „kręcenie”, to trzeba mieć wszystkie składniki pod ręką, żeby dobierać je według własnego uznania do każdej kolejnej porcji, a nie dopiero szukać, gotować czy kroić. Podzielcie wszystko na odpowiednio małe paski czy kawałki i ułóżcie na talerzykach i miseczkach, tak jest najłatwiej.

Uwaga na klejący ryż

Kiedy byłam na kursie sushi, to była to jedna z pierwszych porad naszego nauczyciela. I wydawała się dość zabawna. No kaman, jak bardzo klejący może być ryż? BARDZO. Lepi się do wszystkiego, ciężko go odkleić. Dlatego koniecznie postawcie obok deski miskę z wodą, żeby lekko namoczyć ręce przed każdorazowym zwijaniem, a następnie, żeby wyczyścić ręce. Nie używając wody, narażacie się na wypowiedzenie potoków niecenzuralnych słów.

 

 

Jedna uwaga do wpisu “Jak przygotować sushi w domu – porady i wskazówki

Skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s