Moje ulubione babskie seriale – część 2.

najlepsze seriale dla kobiet

W czerwcu tego roku napisałam o moich ulubionych serialach z kategorii „babskie”. Czyli takich, które raczej ogląda się z przyjaciółkami a nie z narzeczonym ;) Od tamtej pory ten tekst jest zdecydowanie najpopularniejszym na blogu, dlatego postanowiłam podrzucić Wam 6 kolejnych tytułów – bo może wszystkie z poprzedniego wpisu udało Wam się już obejrzeć?

1. Orange is the new black

orange is the new black serial

Już o nim pisałam na blogu we wpisie o serialach, których nie można przegapić. Ten serial jest dość lekki w odbiorze, choć to jednak dramat (trudno, żeby było inaczej, skoro akcja dzieje się w więzieniu). Z powodzeniem trafi do gustu obu płci, ale mimo to trochę bardziej jest jednak kierowany do kobiet. Największą zaletą serialu są bardzo zróżnicowane role kobiece – każda z głównych bohaterek jest zupełnie inna i bardzo wyrazista.

2. True blood

true blood serial

Serial dla fanek wampirów, które jednak wolą coś lepszego niż Zmierzch ;) A jeśli nie lepszego, to chociaż zupełnie innego. Serial zaczyna się 2 lata po tym, jak japońscy naukowcy wynaleźli substancję, którą można otrzymać w warunkach laboratoryjnych, a doskonale imituje ludzką krew. Ukryte wampiry mogą więc ujawnić się światu, bo teraz żywią się zastępczą krwią zamiast ludzkiej. Tak przynajmniej ma to wyglądać w teorii. True blood jest mroczne, krew leje się strumieniami, bardzo erotyczne i po prostu wciąga. Warto oglądać do końca 3. sezonu, później zdecydowanie traci formę. Aha, ma jeszcze jeden z najlepszych wstępów, jeśli chodzi o seriale!

true blood

3. 2 broke girls

2 broke girls

Jeden z najlepszych seriali komediowych, jakie kiedykolwiek oglądałam. Dwie główne bohaterki mieszkają i pracują razem, Max od zawsze ledwo wiąże koniec z końcem, jest złośliwa, ma dystans do wszystkiego i absolutnie niesamowite poczucie humoru. Caroline to córeczka z dobrego domu, kiedyś bardzo bogata, obecnie jej tata siedzi w więzieniu, a ona (i jej dość ograniczone pojęcie o świecie) musi sobie poradzić w nowym życiu. Każdy odcinek trwa ok. 20 minut, ale trudno jest wysiedzieć chociaż 1 minutę bez głośnego wybuchu śmiechu.

2 broke girls funny

2 broke girls gif

2 broke girls smieszne

2 broke girls max

2 broke girls cytat

4. You’re the worst

youre the worst

Młody, bo tegoroczny serial, który w jakimś stopniu pretendował do miana zmiennika takich hitów jak How I met your mother i innych romantyczno-komediowo-obyczajowych seriali. Nie jest może aż tak dobry, ale jest w nim pełno absurdalnego poczucia humoru i związkowych problemów. Nic dziwnego, główna para to a) kobieta, która boi się zobowiązań i sypia z kim popadni b) facet, który musiałby prowadzić notatki, żeby zapamiętać imiona wszystkich kobiet, z którymi się umawiał. Dodając do tego ich bardzo dziwnych przyjaciół, powstaje naprawdę wybuchowa mieszanka.

youre the worst

5. Chicago fire

chicago fire

Zakładam, że twórcy wcale nie chcieli, żeby ten serial znalazł się w kategorii „babskie”. W końcu mamy tu co i rusz pożary, zerwane linie elektryczne, zderzenia pociągów, ludzi w szybach windy. Na pomoc rusza im nieustraszona ekipa z remizy 51 w Chicago. Ekipa przystojna, umięśniona i jednak głównie skupiona na swoich sprawach osobistych. Serial zawiera sporo wątków obyczajowych, romantycznych i takich, które wydają mi się, że nie będą zbyt ciekawe dla przeciętnego mężczyzny. Ale w kategorii „coś na poprawę humoru i odstresowanie” Chicago fire spisuje się świetnie!

chicago fire odcinki

6. One tree hill

pogoda na milosc

Serial-klasyka. Oglądałam go z 10 lat temu i mam do niego ogromny sentyment do dziś. Kochałam się w 1 głównych bohaterów, którego grał Chad Michael Murray i nuciłam pod nosem piosenkę Gavina Degraw „I don’t wanna be”, która pojawiała się na początku każdego odcinka. Serial opowiada o losach nastolatków z Tree Hill – dobra, obyczajowa produkcja, nie tylko dla licealistów ;) (choć nie warto brnąć dalej niż do 4-5 sezonu).

intro serialu z piosenką I don’t wanna be Gavina Degraw

 

Jest jeszcze jeden serial, ale spodobał mi się i zaskoczył mnie do tego stopnia, że chcę mu poświęcić osobny wpis – dlatego o Faking it opowiem Wam innym razem :)

Jedna uwaga do wpisu “Moje ulubione babskie seriale – część 2.

  1. Właśnie skończyłam „The Fall” (POLECAM! POLECAM! POLECAM!), więc teraz chyba czas na … „Chicago Fire” :D Choć boję się, że w moim sercu, serialem numer one and two, na temat ‚niebezpiecznych zawodów’ będą już na zawsze „Ostry Dyżur” i „Brygada ratunkowa” ;-)

    PS. Do „2 broke Girls” totalnie nie mogę się przekonać, za to próbuję polubić się z „You’re the worst” i „Faking it” ;-)
    PS2. „I wanna do bad things with You” – jedyne intro, którego nie przewijam tylko śpiewam ile sił w płucach :P

    Polubienie

Skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s