Mleko roślinne – migdałowe, kokosowe, sojowe i inne

Mleko krowie zawsze było bardzo wysoko na liście moich koszmarów żywieniowych. Nie cierpiałam owsianki, płatki z mlekiem w przedszkolu doprowadzały mnie do histerii. Sam zapach mleka powoduje, że sprintem opuszczam pomieszczenie. Płatki jem z sokiem pomarańczowym albo z jogurtem. Mleko miało swoje miejsce wyłącznie w wypiekach i naleśnikach, bo tam jego zapach jest niewyczuwalny. I jeszcze kawa z mlekiem. Piję kawę codziennie, czasem robię ją z cytryną (świetnie poprawia koncentrację), ale zwykle piję kawę z mlekiem. Co jeszcze do niedawna oznaczało, że wprawdzie kofeina potrafiła mnie dobudzić, ale za to przez godzinę po wypiciu kubka kawy miałam mdłości i niesmak na języku.

I na całe szczęście zbiegło się w czasie kilka czynników, które rozpoczęły moją przygodę z mlekiem roślinnym. Dowiedziałam się o nietolerancji laktozy i powiązaniu grupy krwi z preferencjami żywieniowymi. Sprawdziłam wiele źródeł, porozmawiałam z wieloma osobami i pomyślałam, że warto spróbować zastąpić mleko zwierzęce jego roślinnym odpowiednikiem. Co okazało się strzałem w dziesiątkę. Uratowało smak mojej kawy i pozwoliło na picie smoothie i koktajli, które wcześniej odrzucały mnie przez zapach mleka właśnie. Różnica pomiędzy mlekiem sojowym (używam gotowego mleka ze sklepu) a mlekiem krowim jest taka, że to pierwsze nie zawiera laktozy, za to zawiera jedynie 1g białka mniej niż mleko krowie. Tak więc mity o tym, że tylko mleko krowie może pomóc w budowie zdrowych kości możemy włożyć między bajki.

Jaka jest największa zaleta mleka roślinnego? Jest delikatnie słodkie i PACHNIE! W zależności od tego, z czego je przygotujemy, pachnie orzechami, migdałami albo kokosem. Można je przygotować z większości orzechów, które mamy w domu. Wśród odmian mleka roślinnego możemy znaleźć mleko kokosowe, sojowe, migdałowe, gryczane, ryżowe, słonecznikowe, z konopii, z orzechów włoskich, z orzechów laskowych czy z orzechów nerkowca. Przygotowanie mleka jest banalnie proste, a jedyne, czego potrzebujemy to blender.

Aby przygotować mleko roślinne, szykujemy 1 szklankę wybranego składnika – np. migdałów. Zalewamy je czystą wodą, ok. 2 szklanek i zostawiamy w misce na noc. Rano wodę wylewamy (w przypadku wiórków kokosowych, z których szykujemy mleko kokosowe, po odlaniu wody można ją wypić, bo wiórki nie puszczają goryczki, tak jak jest to w przypadku orzechów), a migdały wsypujemy do blendera. Zalewamy je 3 szklankami wody i miksujemy przez 5 minut. Następnie przecieramy powstałą masę przez gazę do pojemnika. I gotowe – mamy ok. 600 ml mleka! Można je przechowywać 3-4 dni w lodówce albo od razu zamrozić. Papka z migdałów, która pozostanie na gazie, to doskonała baza do ciasteczek, więc nie warto jej wyrzucać (wiem, że można nią też zagęszczać zupy krem).

Na zdjęciach możecie zobaczyć, jak wyglądają wiórki kokosowe po zmiksowaniu i odcedzeniu, a także jak wygląda samo mleko. Wszystkie pozostałe robi się tak samo, więc nie warto pokazywać każdego z osobna. Proporcje możecie modyfikować, dając mniej lub więcej wody, dzięki temu mleko będzie miało różną intensywność smaku i będzie mniej lub bardziej tłuste.

mleko roślinne2 (1 of 1) mleko roślinne

A jeśli ktoś wytrwał do końca tego elaboratu, to gratuluję ;)