Jak wykorzystać świeżą miętę, czyli co piję w czasie upałów

Kiedy piszę ten wpis, pogoda za oknem jest dość potopowa. Strugi deszczu, na termometrze 10 stopni!, a ja marznę w palce u rąk i stóp. Jednak, kiedy robiłam zdjęcia dzbanka z herbatą miętową, otaczały mnie równie dantejskie sceny upałów – 40 stopni i okropna wilgotność powietrza. Jakoś trzeba się ratować przed upałami, dlatego stałym elementem mojego biurka stał się ten litrowy dzbanek z Ikei, który skrywa w sobie coraz to nowe wariacje na temat mrożonych herbat (albo może raczej zimnych herbat, bo nie mam w czym nastawić lodu, więc czekam tylko na wystygnięcie przygotowanych płynów). Przepraszam za brudny dzbanek, ale mięta pozostawia osad, a fotografowany dzbanek produkcji szwedzkiej był już wtedy pomniejszony o jedną porcję, którą nalałam do kubka i duszkiem wypiłam przed zrobieniem zdjęć.

herbata

Podstawowy przepis na moją herbatę z mięty jest dokładnie podany poniżej, ale nie jest to jedyna kombinacja, którą wykorzystuję. Mieszam w różnych kombinacjach świeżą miętę, imbir, wymieniam cytrynę na pomarańcze albo grejpfruty, nie dodaję miodu, kroję truskawki na połówki i wrzucam do reszty składników – zależy, jakie owoce i zioła mam pod ręką. Czasem wymieniam też samą miętę – zastępują suszonym zielem skrzypu polnego albo pokrzywą.

herbata miętowa

Herbata miętowa ze świeżej mięty – idealna na upały

1 litr wrzącej wody

5-6 gałązek świeżej mięty

łyżeczka miodu

sok z 1 cytryny

6 plasterków imbiru

Gałązki mięty dokładnie myję i wkładam do dzbanka. Dodaję imbir i miód – wszystko mieszam i ugniatam łyżką, żeby wydobyć więcej aromatu. Zalewam wrzątkiem, odstawiam na 5 minut. Po tym czasie wyciskam sok z cytryny, mieszam i zostawiam do wystygnięcia (co można skrócić do minimum kostkami lodu, których u mnie zabrakło).

Smacznego!

Kuchenne inspiracje cz. 2

Kolejna porcja zdjęć kuchni, w których mogłabym zamieszkać, pokochać je całym sercem i uwielbiać. I ta pierwsza, najważniejsza. Kuchnia Gordona Ramsaya z serii programów Ultimate Cookery Course. Absolutnie najbardziej funkcjonalna kuchnia, jaką widziałam. Jest nowoczesna i cała w stali, zwykle nie lubię takich pomieszczeń, ale tak jak wspominałam – to pomieszczenie jest wyjątkowe. Jestem w stanie wybaczyć jej stal, bo wydaje się maksymalnie funkcjonalna i przyjazna pracy w niej. Do tego w tej kuchni wydają się mieć miejsce wszystkie możliwe przyprawy, dodatki, warzywa, owoce i sprzęty kuchenne, o których ktokolwiek kiedyś pomyślał. Czyli – w zasadzie – chciałabym taką kuchnię, jaką ma Ramsay, najlepiej od razu z zaopatrzeniem!

Pozostałe inspiracje to przewaga bieli, prostoty, drewna i (nie)kontrolowanego chaosu kuchennej zastawy i sprzętów. Mam nadzieję, że Wam spodobają się te zdjęcia tak samo jak mnie!

gordon ramsaygordon ramsay w kuchnikuchnia kuchnia2 kuchnia3 kuchnia4 kuchnia5 kuchnia6 kuchnia7 kuchnia8 kuchnia9 kuchnia10 kuchnia11

źródło: Pinterest

Pancakes i smażone truskawki

Sobotnie śniadania to zdecydowanie czas rozpusty. Dłuższych niż w czasie tygodnia przygotowań. Celebrowania momentu i oddawania się jedzeniowym przyjemnościom. Rzadko jednak jemy coś słodkiego. Ze wszystkich łakoci najbardziej lubię boczek. Dla pancakes robię jednak z przyjemnością wyjątek. Puszyste placuszki, idealnie komponują się ze słodkimi sosami i sezonowymi owocami. A truskawki smażone w whisky to wymarzone uzupełnienie do pancakes. Przygotowanie ciasta zajmuje chwilę, smażenie też. Truskawki można przygotować w 20 minut i przechowywać w lodówce. Ale gwarantuję Wam, że nie doczekają momentu włożenia ich do lodówki. Bo najlepsze są na gorąco, wyjadane najpierw prosto z patelni, a potem z talerza, razem z pancakes. Moje pancakes są mniejsze niż te oryginalne amerykańskie, ale tak łatwiej się je przerzuca na patelni ;)

smażone truskawki pancakes

Pancakes

  • 380g maślanki
  • 200g mąki
  • jajko
  • 60g cukru
  • 75g oliwy
  • czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • szczypta soli
  • masło do smażenia placków

Wszystkie składniki, oprócz masła, umieszczamy w misce. Miksujemy na gładką masę i zostawiamy na ok. 10 minut. Ciasto można też przygotować dzień wcześniej i schować, przykryte, do lodówki. Smażymy na średnim ogniu, smarując patelnię cieniutką warstwą masła przed każdą kolejną partią. Obracamy placek, kiedy na jego wierzchu utworzy się mnóstwo bąbelków powietrza, a ciasto się zetnie. Na patelni o średnicy 26 cm mieszczą się 3 placki.

Smażone truskawki z whisky i miętą

  • 60 dag truskawek
  • 6-7 łyżek cukru
  • 75 ml whisky
  • skórka z połowy cytryny
  • 3 liście świeżej mięty

Myjemy truskawki i urywamy im listki. Kroimy truskawki na pół. Rozgrzewamy bardzo mocno patelnię i wsypujemy na nią cukier. Czekamy aż cukier rozpuści się, utworzy syrop i delikatnie zbrązowieje (konieczne jest pilnowanie odpowiedniego momentu, ponieważ cukier w moment może się spalić). Jednocześnie dodajemy na patelnię truskawki i whisky i zaczynamy szybko mieszać, w przeciwnym wypadku cukier zamieni się w twarde kryształy, które przywrą do dna patelni. Smażymy ok. 2-3 minut. Ścieramy skórkę od cytryny na patelnię i wrzucamy listki mięty, smażymy jeszcze 3 minuty. Truskawki puszczą sok, który zamieni się w syrop, razem z whisky i cukrem, ale owoce zachowają swój kształt. Przelewamy całość do miseczki.

smażone truskawki pancakes