Brzydkie przepisy 3

To była chyba najszybciej przygotowana sałatka ze wszystkich, które robiłam. Piątkowy Dzień Kobiet dość szybko okazał się Dniem, W Którym Każdy Czegoś Chce. W związku z czym wszystko robiłam na ostatnią chwilę i w biegu. W myślach ciągle z wyrzutem, że wieczorem spotkanie, a ja nadal nie mam czym, choć symbolicznie, poczęstować gości. Dlatego na talerzu pojawił się plan minimalny, który musiał dobrze smakować. 4 składniki, zero mieszania, siekania, gotowania. Efekt idealny jako dodatek do wina i plotek.

Sałatka ze szpinakiem i sosem malinowym

250g świeżych liści szpinaku

80-100g sera camembert

50 g malin

garść słupków migdałowych i łuskanego słonecznika

pieprz

Maliny miksujemy, dodajemy do nich szczyptę pieprzu. Szpinak dokładnie myjemy, odcinamy łodyżki. Układamy go na talerzu, polewamy sosem malinowym, układamy pokrojony w kostkę ser pleśniowy. Na suchej patelni prażymy migdały i słoneczniki, posypujemy nimi wierzch sałatki. Nie mieszamy, zostawiamy warstwy.

Świetnie smakuje z paluszkami z ciasta francuskiego (arkusz ciasta kroimy w prostokąty, posypujemy ulubioną mieszanką przypraw – u mnie słodka papryka, tymianek, sól i czarnuszka, i pieczemy w piekarniku.

szpinakowa salatka tequilagotuje