Sajgon w kuchni*

Jestem niecierpliwcem. I nie grzeszę opanowaniem, zachłanność to moje drugie imię. Wszystko chcę już, teraz, natychmiast, bez konieczności skupienia przez długi czas, bez opanowania i cierpliwości. Dlatego niedzielny pomysł na przygotowanie sajgonek był dość karkołomny. Możliwe, że w trakcie przygotowań jedno czy dwa brzydkie słowa wydobyły się z moich ust. Ale efekt był tego wart. Luźna inspiracja na temat sajgonek, bez smażenia, bez posmaku oleju. Bardzo zdrowe, świeże i takie, wiosenne. Do powtórzenia niebawem, może stworzę z tego, jakiś szereg szkoleń z zakresu dokładności, skupienia i cierpliwości. Samo przygotowanie to zresztą chwila, diabeł tkwi w zawijaniu, które dość mocno nadwyręża moje wątpliwe zdolności manualne.

Sajgonki

opakowanie (50g) papieru ryżowego

12 paluszków surimi

1/2 ogórka

1/2 paczki makaronu ryżowego

świeże liście szpinaku

Sos

1/2 papryczki chili

2 ząbki czosnku

2 cm świeżego imbiru

dymka

2-3 łyżki sosu rybnego

2 łyżki octu ryżowego

łyżeczka brązowego cukru

kilka gałązek świeżej kolendry

Siekamy dymkę, czosnek, imbir i kolendrę. Wrzucamy do miseczki, zalewamy octem, sosem rybnym i dodajemy cukier. Dokładnie mieszamy i zostawiamy na 15 minut, żeby smaki się przegryzły. Obieramy ogórka i kroimy go w cienki plastry (najlepiej zrobić to obieraczką do warzyw). Myjemy szpinak pod bieżącą wodą, od liści odcinamy łodyżki. Makaron ryżowy zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na 5 minut. Odcedzamy go i studzimy. Następnie kroimy makaron w małe kawałki. Papier ryżowy namaczamy w ciepłej wodzie, następnie układamy na desce i kładziemy na nim kolejno: 2-3 liście szpinaku, paluszek surimi, makaron ryżowy i 2-3 plastry ogórka. Zawijamy sajgonkę (i kolejnych kilkanaście). Sajgonki są bardzo świeże, sos uzupełnia ich smak swoją cierpkością i ostrością.

sajgonki_tequilagotuje

sajgonki_tequilagotuje

sajgonki-_tequilagotuje

*Sajgon raczej nie był związany z samymi sajgonkami, ale kuchennym bałaganem, który udało mi się bez problemu i w natychmiastowym tempie zrobić

2 uwagi do wpisu “Sajgon w kuchni*

  1. sajgonki lubie bardzo, najlepiej z warzywnym nadzieniem :) polecam Ci wyprobowac arabska wersje sajgonek – bourek, wersja nieco zmodernizowana bo z kurczakiem i serkiem topionym :)

    Polubienie

Skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s