Pijane żeberka

Weekendy wykorzystuję dość intensywnie na gotowanie. W tygodniu nie zawsze jest na to czas, a w weekend z przyjemnością spędzam kilka godzin w kuchni, gotowanie daje potrzebny reset i pomaga poukładać to, co trzeba w głowie. W piątek odnalazłam prawie idealne stoisko z mięsem – od 5 lat szukam we Wrocławiu takiego, które spełni wszystkie oczekiwania. Okazało się, że od teraz po mięso będę jeździć na Krzyki, do hali targowej na Świeradowskiej, bo warto udać się na taką wycieczkę – mięso i wędliny są świeże, pyszne i bardzo dobrej jakości.

Żeberka uwielbiam, ale zwykle przeszkadza mi w nich jedno – mają kości. W związku z czym po jedzeniu czuję się bardziej zmęczona niż najedzona koniecznością walki o oddzielenie mięsa od kości. Dlatego tym razem kupiłam żeberka bez kości, z małą ilością tłuszczu i to był strzał w dziesiątkę! Danie nie jest zbyt pracochłonne, ale na pewno czasochłonne.

Składniki

1 kg żeberek ekstra bez kości

Marynata

sos sojowy

łyżka miodu

papryczka chili

3 ząbki czosnku

oliwa z oliwek

pieprz

Na dobę przed pieczeniem, przygotowujemy marynatę do żeberek. W kubeczku łączymy 3 łyżki oliwy z oliwek, sos sojowy wedle uznania, łyżkę miodu, trzy pokrojone w plastry ząbki czosnku i posiekaną papryczkę. Żeberka kroimy na 5-6 porcji, w zależności od tego, jak długi kawałek mięsa mamy. Wkładamy mięso do woreczka śniadaniowego, zalewamy marynatą i dokładnie mieszamy. Woreczek wstawiamy na noc do lodówki.

Dodatki do smażenia żeberek

1 papryczka chili

100 ml whisky

łyżka brązowego cukru

łyżeczka miodu

6 czerwonych cebul

Kolejnego dnia rozgrzewamy 1-2 łyżki oleju na patelni. Patelnia musi być bardzo gorąca, żeby żeberka nabrały brązowego koloru. W międzyczasie włączamy piekarnik na 180 stopni/termoobieg. Wyciągamy żeberka z woreczka i zdejmujemy z nich czosnek i paprykę (spalą się podczas smażenia, jeśli je zostawimy i będą gorzkie. Układamy wszystkie żeberka na patelni. Smażymy do uzyskania brązowego koloru, następnie odwracamy i smażymy drugą stronę. Kiedy żeberka zbrązowieją, zalewamy je 50 ml whisky, która szybko zacznie wrzeć. W tym momencie można zmniejszyć ogień pod patelnią. Dodajemy 6 czerwonych cebul, pokrojonych w ćwiartki. Po 6-7 minutach obracamy żeberka i dolewamy kolejne 50 ml whisky. Smażymy jeszcze ok. 10 minut, można ponownie obrócić żeberka. Żeberka i cebulę wkładamy następnie do naczynia żaroodpornego, a do sosu pozostałego na patelni dodajemy pokrojoną papryczkę chili bez pestek, łyżkę brązowego cukru i łyżeczkę miodu. Gotujemy sos przez kilka minut, żeby odrobinę zgęstniał, następnie wylewamy go na żeberką.

Żeberka pieczemy godzinę w 180 stopniach, potem pół godziny w 200 stopniach. Jeśli zbyt szybko zaczną się rumienić, termoobieg można zmienić na tryb góra/dół. Żeberka należy często polewać sosem i obracać, żeby były równomiernie upieczone.

Po 1,5 godziny w piekarniku, żeberka będą klejące, ciemnobrązowe, pachnące whisky i przyprawami, soczyste w środku i po prostu przepyszne! Pasują do nich pieczone w piekarniku ziemniaki i sałatka z kiszonej kapusty.

Obrazek

Jedna uwaga do wpisu “Pijane żeberka

Skomentuj!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s