Tarta, która udawała słodką

Tarta na słodko, bo z herbatników, musu owocowego i migdałów. Okazało się jednak, że mus porzeczkowy swoją cierpkością sprawił, że była lekko kwaskowata i wcale nie tak słodka, jak z początku udawała. Dla nas połączenie idealne, bo tak się składa, że oboje ze wszystkich słodyczy najbardziej lubimy boczek. Dlatego cierpko-słodki smak tarty wydaje się strzałem w 10!

Spód tarty

90 g roztopionego masła

150 g pokruszonych herbatników

Nadzienie

ok. 150 g musu z czerwonej porzeczki (tu w roli głównej wystąpił słoiczek od mojej mamy, z jej własnej produkcji, w którym porzeczka doprawiona jest estragonem!)

garść migdałów w słupkach (albo płatków migdałowych)

Obrazek

Pokruszone herbatniki łączymy z masłem i wykładamy na blachę do tarty. Spód smarujemy musem porzeczkowym i posypujemy migdałami (które wcześniej podsmażamy na suchej patelni). Tym razem w tarcie wystąpiła jeszcze galaretka wiśniowa, jako gość niespodziewany, wypadła na mnie przy otwieraniu szafki – ale tarta jest tak samo smaczna z galaretką i bez niej!

Obrazek